- A ja ciebie - wydyszałam
Wyostrzyły mi się wszystkie zmysły. Jęknęłam z rozkoszy. Pocałowałam ponownie Gabriela. Długo, namiętnie... Rękami nadal gładziłam jego tors. Czułam jego dłonie a swoich biodrach. Oparłam palce na brzegu jego koszulki i spojrzałam na niego pytająco. Ledwo zauważalnie kiwnął głową. Zsunęłam z jego ramion koszulę i przejechałam lekko palcem po cienkiej bliźnie na ramieniu. Podniósł mnie lekko i przygwoździł do ściany. Owinęłam nogi wokół jego pasa.
- Co złego jest w sypialniach? - krzyknęła Evealyn wchodząc
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz