Wyszłam z przebieralnie i poczułam na sobie spojrzenie Gabriela. Spojrzałam niego z zadowoleniem.
- Podoba się? - spytałam
Okręciłam się.
Zatkało go, to pewne. Max szturchnął go w bok z psotnym uśmiechem.
- Katherine?! - usłyszałam z drzwi sklepu, więc obróciłam się do źródła dźwięku
- Lou - warknęłam na widok chłopaka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz