czwartek, 15 maja 2014

Rozdział 26

Przytuliłam mocno Gabriela.
- To nic, zaraz przestanie - wyszeptałam, po czym dodałam głośniej - Musimy się zbierać
- Teraz? - spytała Sabine
- Teraz. Mam powiedzieć co się stało, czy zachować to dla siebie?
- Mów - powiedzieli jednocześnie
- Czarownicy znają różne zaklęcia - przerwałam na chwilę - Wampiry szybko się regenerują, czyli złamania oraz rany na ciele goją się bardzo szybko. Czarownice i czarownicy znają czary, które powodują eksplodowanie naczyń krwionośnych u wampira, a że szybko zdrowiejemy można tak beż końca - powiedziałam bezbarwnym głosem
Patrzyli na mnie zszokowani.
- Wampiry mają i słabości i różne zdolności - ciągnęłam - Słabości: oderwanie lub odcięcie głowy, ogień lub światło słoneczne, wyrwanie serca, ugryzienie wilkołaka, kolek jeśli trafi w serce prowadzą do śmierci. Werbena, drewno, urządzenie jakiegoś szarlatana - tu prychnięcie Evaelyn - czary są uciążliwe i powodują ból, ale nie zabijają. Złamanie karku nie jest śmiertelne, czyni nieprzytomnym na kilka godzin. Trzeba nas zaprosić, żebyśmy mogli wejść do czyjegoś domu. Albo jeśli brak nam krwi w organizmie powoduje to jego wysuszenie, zmumifikowanie i skostnienie. Wampir jest w stanie bezruchu, ale żyje. Za to mamy różne zdolności: nieśmiertelność, szybką regenerację, szybkość, siłę, mamy dobrze rozwinięte zmysły, kontrolujemy emocje i sny, niektórzy potrafią też kontrolować zwierzęta, oraz zdolność perswazji. No to wszystko.
Dalej na mnie patrzyli.
- Mogę się o coś spytać? - zapytał Max
- Jasne
- Dlaczego mówił do ciebie "panienko"?
Roześmiałam się.
- Opowiadam ci o wampirach, a ty chcesz wiedzieć dlaczego mówił do mnie "panienko"?
- Tak...
- Byłam arystokratką w XV wieku. Jeszcze jakieś pytania?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz