- Pij - nakazałam
- Coo ty robisz? - spytała zdziwiona driada
- Leczę go - warknęłam zerkając na jego szyję
Po chwili zabrałam rękę, na której rana już się zasklepiała.
- Lepiej? - spytałam czule
- Boi mnie głowa.
- To normalne - zapewniłam szybko
- Co to zrobiłaś?
- Dałam ci swojej krwi - odwróciłam wzrok - Uleczyłam cie
Spojrzałam na kasę, przy której powinien lezeć Lou.
- Zniknął - szepnął smok
- Max pomóż mu wstać - powiedziałam siląc sie na spokojny ton - I odprowadź do hotelu
- A ty? - spytał Gabriel
- Zaraz do was dojdę - obiecałam
***
- Połóżcie go tu - rozkazałam, gdy skończyłam uspokajać Evaelyn
Z jękiem chłopak upadł na poduszki w 3 pokoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz