środa, 7 maja 2014

Rozdział 4

Wsadziłam stopę w strzemię i odbiłam się od podłoża.
- Kiss! - zacmokałam
Ruszyliśmy najpierw szybkim kłusem, a ja poczułam dłonie Gabriela na swojej talii. Zrównałam się z Evaelyn i ruszyłyśmy cwałem. Sabine krzyknęła.
- Powiec mi. Czy kiedykolwiek jeździłaś konno szybciej niż kłusem?
- No nie...
- Nawet z nim?
- Nie...
- O Boże... - westchnęłam - Czas na szybką lekcje!
- Jaką? - odkrzyknęła
- Nie spadaj z konia i pochyl się!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz