- Teraz do Włoch - powiedziałam
- Jak?
- Na koniach - odparłam beztrosko
***
- Gdzie my teraz jesteśmy? - spytałam po 3 godzinach ciągłego cwału
- Eee... Gdzieś w Słowenii - usłyszałam w odpowiedzi - Zatrzymajmy się na chwilę... Może tam?
Wskazywała na mały, opuszczony dom.
- Jasne - odparł chłopak
Weszliśmy do domku. Poza kuchnią i łazienką, były jeszcze dwa pokoje i strych.
- Gabrielu - zaczęła elfka - Możesz na chwilę zostawić nas same?
- Jasne - mrukną, a ja spojrzałam na nią zadziwiona - Idę pochodzić po lesie
Wciągnęła mnie po schodkach i do jednego z pokoi.
- Dlaczego mu nie powiedziałaś?! - krzyknęła zła
- O czym? - spytałam niewinnie
- O 8!
- A co mu miałam powiedzieć?! - teraz i ja krzyczałam - Że istnieje 8 osoba?! Nikt do tej pory jej nie widział! Mam ponad sto lat, a słyszałam o niej raz w życiu! Powiedzieć mu kim jest?! Że jest nią jego siostra?! Że jego siostra jest Nimfą Leśną?!
- Tak!
- Żeby się o nią jeszcze bardziej martwił?! Zrozum, Sabine jest Driadą, wiem o tym i ty o tym wiesz, ale on nie może!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz