niedziela, 20 kwietnia 2014

Rozdział 20

- Czujesz się lepiej? - spytałam
- Tak
- To dobrze  - westchnęłam z ulgą - Idziemy poszukać Evaelyn i jedziemy trochę pozwiedziać Rumunię.
- Na czym - jęknął
- Na koniach - odparła elfka podchodząc z trzema uzdami w ręce
To były 2 klacze i jeden ogier. Jedna była myszata, druga miała maść bułaną, a ogier był kary. Klasnęłam wesoło w ręce.
- Pamiętam jak karoce były w nie zaprzęgane - powiedziałam wsiadając na myszatą klacz
- Nazywa się Kiss - uśmiechnęła się
- Zgaduje, że mi przypada kary? - spytał Mag
- Nie, nie poradziłbyś sobie z Sprintem. Jedziesz na Primrose
- Gabrielu? Jedziemy? - spytałam niepewnie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz