sobota, 19 kwietnia 2014

Rozdział 16

- Zbieraj się, musimy uciekać - powiedziałam
Kiwnął głową i wpuścił mnie do środka
- Poczekaj chwilę - pobiegł na górę
Po chwili wrócił z torbą przewieszoną przez ramię.
- Chodź - złapałam go za rękę i pobiegliśmy w deszcz - Musimy dosłownie na minute zajrzeć do mnie, bo poszłam polować i zapomniałam plecaka.
- Dobrze
Weszliśmy do domu i podeszłam do szafki na korytarzu. Wzięłam torbę.
- Chcesz jeszcze coś zjeść? - spytałam - Mamy przed sobą długą drogę
Rzuciłam mu jabłko. Złapał je w locie.
- Możemy już iść?
Już miałam odpowiedzieć gdy do pokoju weszła mała kulka w postaci kotka.
- Shira! - krzyknęłam na widok syjama
- Masz kota? - spytał Gabriel
- Tak - powiedziałam tuląc kotkę - Ale poradzi sobie sama
Wskazałam palcem mapę, którą zostawiłam przed wyjściem na polowanie.
- Tam masz zaznaczone gdzie będziemy jeździć
- Francja, Hiszpania, Rumunia, Włochy... - wymieniał
- I Brazylia - dokończyłam z uśmiechem - W każdym państwie jest jedna osoba, która może nam pomóc zakończyć wojnę, jedna z siedmiu
- Siedmiu? - zmarszczył brwi - 5 krajów, czyli 5 osób i ja to 6, a siódma?
- Zgadnij - zaśmiałam się - We Francji jest Nimfa wodna, w Hiszpanii - Wilkołak, w Rumunii Elfka, we Włoszech Smok, a w Brazylii Wróżka
- Smok?
- Może się zmieniać w człowieka i na odwrót - uspokoiłam go - Weź mapę
Kotka zeskoczyła z moich rąk i pomaszerowała... gdzieś.
- Proponuję kolejność: Rumunia, Włochy, Francja, Brazylia i Hiszpania
- A dlaczego tak? - zaciekawił się
- W Hiszpanii jest wilkołak - skrzywiłam się - Jeśli mnie ugryzie umrę, poza tym nasze razy za bardzo za sobą nie przepadają. Idziemy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz