- Mogę poszukać później - westchnęłam
- Kogo?
- Już nikogo.
- Taak? - uniósł brew
- Musisz się przyzwyczaić, że jestem wampirem i co najmniej raz dziennie poluję.
- Ach...
- Co robiłeś w sklepie muzycznym? - spytałam jakby od niechcenia
Mruknął coś.
- Chodź.
- Gdzie znowu? - jęknął
- Musze ci chyba coś wyjaśnić
Ruszyliśmy w stronę fontanny i usiedliśmy na ławce.
- Wiec - zaczęłam - Zauważyłeś, że trzeba znać odpowiednie słowa, by wejść do domu Mistrza?
Spojrzał na mnie jak na wariatkę, ale ja pozostałam poważna.
- Tak...
- Niewielu je zna. Chcesz wyjść? Broszę bardzo, ale z wejściem będzie większy problem. Musimy chronić mistrza.
- Przed czym? - zdziwił się
- W świecie Cieni jest wojna.
- A co to się ma do mnie?
- Jesteś jednym z jedynych, którzy potrafią ją zakończyć, a żeby przeżyć musisz trzymać się mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz