piątek, 18 kwietnia 2014

Rozdział 12

Otworzyłam szerzej oczy i posłusznie zaczęłam ssać. Chłopak jęknął i objął mnie ramieniem... Po kilku minutach rana się zasklepiła, a ja odzyskałam trochę energii. Puściłam go i lekko odsunęłam ranę od ust. Otworzył oczy.
- Gabrielu - szepnęłam z czułością - To było niebezpieczne
- Powiedziałaś, że potrafisz to powstrzymać, ufam ci - uśmiechnął się niemrawo
- Ja dzisiaj na noc zostanę tutaj, ty możesz skorzystać z mojej sypialni.
- Dobrze, a które to drzwi?
- Po schodach na prawo i będą na wprost - wytłumaczyłam - W sumie cie zaprowadzę muszę się przebrać
Wstałam i z pomocą Gabriela doszliśmy do pokoju.
- Tam będziesz spał - wskazałam na łóżko i obierając się tym razem na meblach powlokłam się do garderoby. Wybrałam to co zwykle czyli krótką, czerwoną koszule nocną.
(Dla ludzi bez wyobraźni ;))
Wyszłam z garderoby, a chłopak na mnie spojrzał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz