- Piękna piosenka - przypatrzyłem się dziewczynie, stojącej w wodzie.Wyglądała pięknie w blasku zachodzącego słońca.
- Dzięki. - odpowiedziała z uśmiechem. Zdjąłem ubrania i również wszedłem do wody. Powoli podszedłem do Ktherine, myjącej skrzydła.
- Skąd one się właściwie wzięły? - wyszeptałem, dotykając delikatnie piór.
- Kiedyś się ich wyrzekłam. - wampirzyca odwróciła się w moją stronę - Przyzwałam je ponownie, by ratować...
- Widziałem - przerwałem jej. Zapadła cisza - Jak sądzisz? Uda nam się?
- Nie mamy wyjścia - szepnęła, wpatrując się w jezioro. Ja za to patrzyłem jej głęboko w oczy.
- Zaśpiewasz coś jeszcze? - spytałem cicho, lekko dotykając jej policzka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz