Przepraszam wszystkich za to, że tak długo trzeba było czekać. Mea culpa.
- Twoi bracia nie mieli nic innego - wyjaśniłem, podciągając krótkie spodenki.
- Nie przeszkadza mi to - wymruczała. Odłożyłem resztę ubrań na krzesło i położyłem się koło dziewczyny.
- Nie przeszkadza mi to - wymruczała. Odłożyłem resztę ubrań na krzesło i położyłem się koło dziewczyny.
- Ma pewno nie uda im się spalić domu? - Spytałem, odwracając się w jej stronę.
- Wątpię, by dali radę się do niego na tyle zbliżyć. Czary podróżników są naprawdę potężne. Szczególnie te, które rzuciłam - wyjaśniła wampirzyca, uśmiechając się lekko. Odetchnąłem głęboko, zamykając oczy. - Zmęczony?
- Nie. Myślę - mruknąłem, przysuwając się bliżej Kat, chowając nos w jej włosach.
- Nad czym?
- Nad Wynter i tym wszystkim - odpowiedziałem, otwierając oczy. Powolnym ruchem zacząłem głaskać ją po ramieniu.
- Nie myśl o tym teraz - zamruczała, przysuwając się jeszcze bliżej. Czułem delikatny chłód jej ciała. Złączyłem na chwilę nasze usta. Niewinne pocałunki stawały się coraz bardziej gorętsze i namiętniejsze. Nagle dziewczyna poruszyła się, przecinając mi przypadkowo wargę. Poczułem żelazny smak krwi. Źrenice wampirzycy rozszerzyły się lekko.
- Pij - zachęciłem ją, ponownie łącząc nasze usta. Poczułem jak językiem drażni rankę, z której zaczęła szybciej wypływać krew. Jęknąłem cicho, obejmując ją jedną ręką w pasie i przyciągając do siebie. Zsunąłem dłoń na jej gładką skórę, mrucząc przy tym cicho.
- Pij - zachęciłem ją, ponownie łącząc nasze usta. Poczułem jak językiem drażni rankę, z której zaczęła szybciej wypływać krew. Jęknąłem cicho, obejmując ją jedną ręką w pasie i przyciągając do siebie. Zsunąłem dłoń na jej gładką skórę, mrucząc przy tym cicho.
Ja chce rozdział ! Kiedy next ??
OdpowiedzUsuń